Pomagając znajomemu przy przemeblowaniu
Niedzielę do południa przesiedziałem przed ekranem telewizora . Emitowany był jakiś niezwykle ciekawy serial, którego sztuczność grania rozśmieszyła mnie wprost do łez. Około południa dostałem telefon od znajomego , który zamierza przeprowadzić przemeblowanie a nie ma nikogo do pomocy. Jego synowie wyjechali po świętach w góry, zaś brat krąży w tym momencie jako kierowca tira po austriackich i niemieckich autostradach . Około południa próbowałem odpalić malucha. Z początku miałem takie z tym problemy, że zastanawiałem się czy nie zrezygnować z jazdy maluchem i udanie się na drobny spacer. Po wielkim wysiłku w końcu udało mi się . Dzięki temu moja podróż do Bielska trwała kilka minut, a nie pół godziny. Na miejscu zastałem totalny nieład jaki występuje zawsze przy przemeblowaniach. Przechodząc do salonu rozglądałem się uważnie po powierzchni pokoju. Stasiu przyniósł kawy. Chwilę podyskutowaliśmy na temat jutrzejszej roboty. On również idzie na tę samą zmianę co ja. Wynoszenie mebli może być niezłą zaprawą przed jutrzejszą pracą przy taśmie. W pewnej chwili zauważyłem, że wejście do pokoju stanowiły drzwi szklane. Najwidoczniej zauważył, że na nie patrzę, bo zaczął się nimi chwalić.

Kupił je za oszczędności w zeszłym roku. Wprowadzają nieco promieni słonecznych do ciemniejszego korytarza , elegancko wyglądają , a poza tym są w pełni bezpieczne. Nie stłuką się tak łatwo dzięki wytrzymałości i odporności na uderzenia jakimi cechuje się szkło klejone, z którego wykonane są szyby tych drzwi. Ja sam nie zamierzałem być cicho. Sam przecież dobrze wiedziałem czym one się wyróżniają. Wtrąciłem swoje dwa grosze dopowiadając, że w przypadku ewentualnego stłuczenia szyby rozbite szkło nie zrani nikogo będącego w pobliżu szyby. Dziać się tak będzie, gdyż szkło tłucze się na kawałki drobne o krawędziach tępych . Dogadaliśmy się więc. Po dopiciu kawy wzięliśmy się do roboty. Wynieśliśmy powoli meble z salonu. Ze starą kanapą i meblościanką było najwięcej kłopotów .Były strasznie ciężkie a ponadto sypały się po drodze. Udało się jednak po wielu trudach wynieść je przed blok. Czekaliśmy jeszcze na dostawę mebli. Trochę się spóźniali. Mieli już się pojawić. Dostawca jednak zapewniał, że w każdej chwili mogą się pojawić . Też tak się stało. Zaczęliśmy po kolei wnosić na górę meble. Trwało to mniej więcej około pół godziny. Stasiu podziękował za pomoc, zaś ja wgramoliłem się do swojego wehikułu, by pojawić się w sam raz na obiad w domu.
Tags: dom, drzwi szklane, meblościanka, przemeblowanie, szkło bezpieczne, szkło klejone , nagrobki, mieszkania sochaczew, tani kredyt mieszkaniowy na kupno domu, mieszkania bydgoszcz,