Wspominając z Ziutką dawne czasy
Po powrocie do domu musiałem się tym spotkaniem pochwalić Ziutce . Podkreślę, że Ziutka również zna moich starych kumpli, gdyż sama z nami trzymała chodząc z nami na koncerty czy spotykając się z nami w kameralnym gronie, w którym czuliśmy się najlepiej zresztą. Zjadając odgrzewany obiad pomyślałem sobie, że może sobie powspominam. Wyciągnąłem z szafy mój jakże stary album ze zdjęciami i zacząłem przeglądać nasze stare zdjęcia. Mieliśmy wszyscy wtedy po naście lat . Byliśmy outsiderami…co można było poznać po naszym stylu bycia. Inaczej się ubieraliśmy, spędzaliśmy inaczej czas, interesowały nas zupełnie inne rzeczy biorąc pod uwagę ogół społeczeństwa. Słuchaliśmy też zbliżonej muzyki. Naszym miejscem spotkań były góry pomońskie bądź międzychodzka stanica . To tam debatowaliśmy na nurtujące nas tematu, pogowaliśmy w parę osób przy puszczanej przez nas muzyce. Często jednak sami braliśmy ze sobą gitarę lub bębny, by sobie poprzygrywać. To były cudowne czasy. Większość fotografii wykonywana była w różnych się odstępach czasowych. Bardzo interesujące zdjęcia wykonywane były w Jarocinie w 93 oraz na Przystanku Woodstock w 95 roku. Ziutka przysiadła się obok, gdyż sama chciała odrobinkę powspominać.

Zresztą nie ma się co dziwić. Ona sama również widniała na tych zdjęciach. Miała wtedy długie włosy, nosiła dzwony i słuchała Jima Morrisona . Spojrzała się na mnie i spytała mi się o czym tak w ogóle z nimi rozmawiałem po tak wielu latach. Nie zdziwiła się, gdy powiedziałem, że o wspomnieniach, lecz wydała się zdziwiona, gdy powiedziałem, że prawie wszyscy mieli w podobnym czasie pomysł by wymienić tradycyjne rozwieralne drzwi na drzwi szklane, bądź zastosować różnorodne zabudowy ze szkła. Na jej miejscu chyba podobnie bym zareagował. Starzy klimaciarze widzą się po wielu latach i nie komentują współczesnej muzyki, nie omawiają wspólnych wypadów gdzieś tam, tylko poruszają temat budownictwa i remontów. Doprawdy chyba się zestarzeliśmy. Ostatnie zdjęcia, które razem obejrzeliśmy były z lat 95 – 96, kiedy po raz ostatni widzieliśmy się z paczką, zaś ja odjechałem na studia do Gorzowa, by wrócić po 6 lub 7 latach. Niestety nie zastałem już wiecznie wolnych i beztroskich ludzi. Zresztą nawet się nie starałem. Byłem zajęty pracą, krótko po przyjeździe poślubiłem Ziutkę i tak jakoś sobie żyjemy.
Tags: album, dom, drzwi szklane, Jarocin, zabudowy ze szkła, zdjęcia , mieszkania bielsko, projekty domów energooszczędnych, domy babice, hiszpania pogoda, mieszkania Wrocław,
Great…
love your blog, http://ayana.terapad.com/index.cfm?fa=contentNews.news ,Thanks again….